Logo

Skontaktuj się

+48 607 961 275

Odwiedź gabinet

ul. Leśna 24, Bydgoszcz

Godziny otwarcia

8:00 - 20:00

ANI JEDNA kobieta w moim gabinecie, która miała w przeszłości cesarskie cięcie nie była poinformowana w szpitalu o sposobach pracy z operowanym miejscem czy blizną.

Jest to alarmujące i nie do pojęcia dla mnie, ponieważ w Polsce średnio 43% porodów jest rozwiązanych poprzez cesarskie cięcie. A tendencja jest ciągle rosnąca i nic nie wskazuje byśmy zbliżali się do europejskiej średniej czyli 27 procent lub do zalecanej przez WHO czyli 10-15% porodów.

I uważam to za coś karygodnego, ponieważ nieopracowana blizna powoduje bardzo wiele problemów w przyszłości. Zaczynając od bólu samej blizny, przez ból odcinka lędźwiowego kręgosłupa, aż na bólach głowy kończąc.

I nie zrozumcie mnie źle. Uważam, że cesarskie cięcie jest bardzo potrzebne i korzystne, ponieważ lekarze ratują dzięki niemu życie matki oraz dziecka. Problem zaczyna się wtedy, gdy jest wykonywane rutynowo.

 

Czym jest blizna?

Zanim jednak przejdziemy dalej, to powiem z czym w ogóle będziemy pracowali. Dla wielu osób blizna, to tylko ślad na zewnętrznej części skóry, jednak jest to o wiele „głębsze” zagadnienie.

Mówiąc nudno: Blizna to tkanka włóknista, która zastępuje normalną tkankę, która została zniszczona w różny sposób.

My akurat skupimy się na bliźnie po cesarskim cięciu.

Powyższa definicja mówi, że tkanka tworząca bliznę jest czymś innym, niż to czym było wcześniej. I by rozwiać wątpliwości, z tego powodu m.in. blizna NIGDY nie będzie tak mocna jak normalna, nieuszkodzona tkanka. Nie będzie też nigdy tak elastyczna. Blizna po całkowitym zagojeniu osiąga maksymalnie 80% wytrzymałości zdrowej tkanki.

I tak naprawdę, blizna nie posiada żadnego funkcjonalnego przeznaczenia. Jest małoelastyczna, nie jest zbyt mocna i jej JEDYNYM zadaniem jest załatanie uszkodzonego miejsca po urazie czy operacji. Dlatego blizna powstaje w procesie „reparacji”. Gdyby blizna była z tego samego materiału co wcześniej i miała inne funkcje, to mówimy o „regeneracji”. A „reparacja” to naprawianie tego co się zepsuło czymś innym.

 

Dlaczego MUSISZ pracować nad blizną?

Ok, to wiemy już czym jest blizna, a teraz powiem dlaczego praca nad blizną jest taka ważna. I jest ona ważna z kilku powodów.

Po pierwsze, blizna formuje się chaotycznie. Czyli włókna, które tworzą się pod blizną nie mają harmonijnego i zorganizowanego kierunku, tylko przebiegają gdzie popadnie, byle tylko zreparować uszkodzoną tkankę.

Gdy nadamy obszarowi blizny konkretny kierunek poprzez mobilizację blizny lub ruch, to wówczas włókna będą się ustawiały w konkretnym kierunku adekwatnie do wytworzonego napięcia.

I pracując manualnie z blizną, czyli swoimi rękami, możemy nadać kierunek w którym włókna będą się układały. Zmniejszy to ryzyko ograniczenia ruchomości w obrębie blizny czy uczucia ciągnięcia.  

BARDZO istotne jest, by po cesarskim cięciu jak najszybciej wstać i zacząć chodzić, by gojenie przebiegało w pozycji wyprostowanej i podczas chodzenia. Czyli jak chodzimy, to blizna goi się w pozycji wyprostowanej, a nie w skurczonej pozycji siedzącej.

Po drugie! Blizna nie formuje się selektywnie, czyli nie wybiera, która tkanka będzie zaangażowana podczas gojenia. Blizny tworzą się w miejscu, w którym doszło do zniszczenia tkanki, a naprawa obejmuje i spaja każdy rodzaj tkanek, skórę, mięśnie, ścięgna, powięź i kości.

Pracując od pierwszych dni na bliźnie, umożliwiamy wszystkim tkankom optymalny ślizg między sobą. I w rezultacie poprawiamy i zakres ruchomości i swobodę ruchu.

Po trzecie! Nieważne czy powstała przez uraz, ugryzienie psa, czy zabieg operacyjny, blizna to informacja dla naszego mózgu, że zadziało się w tym obszarze coś niepokojącego. Może wówczas dochodzić do sytuacji, że okoliczne mięśnie będą miały trudność w wykonanie swojej pracy, zbyt mocno się napną i będą dawały dolegliwości bólowe, np. pleców. Blizna bardzo często powoduje brak aktywności mięśni brzucha i dochodzi do bólu odcinka lędźwiowego.

Praca na bliźnie zmniejszy to przebodźcowanie w obrębie blizny i jest mniejsze ryzyko, że wystąpi ta nadmierna aktywność w okolicznych mięśniach.

Po czwarte! Akceptujemy bliznę. Zdarzają się sytuacje, kiedy kobieta nie jest w stanie pracować nad blizną, ponieważ nigdy jej nie dotknęła. Nawet po wieeelu latach. I po kolejnych pytaniach dowiadujemy się, że po operacji nigdy nawet nie spojrzała na bliznę. Również podczas kąpieli to miejsce jest omijane.

Często wiąże się to z silnymi emocjami i przeżyciami podczas ciąży czy samego porodu. Praca nad blizną może wyzwolić różne emocje, ale wówczas tym bardziej jest ona konieczna. Jeśli Ciebie taka sytuacja dotyczy, a nie czujesz się pewnie pracując z blizną sama, to zgłoś się do osteopaty lub fizjoterapeuty.

Po piąte! Minimalizujemy ryzyko wystąpienia nieprzyjemnych dolegliwości nawet kilkadziesiąt lat po operacji.

I ostatnie, blizna będzie bardziej elastyczna, ruchoma, ukrwiona i zdrowa. Jest szansa również, że po całej tej pracy blizna będzie po prostu wyglądać lepiej.

 

Co z tymi zrostami?

Zrosty to nieruchome połączenia między sąsiadującymi tkankami, które w normalnych warunkach ślizgają się między sobą i powstają z powodu procesu zapalnego zwykle w ciągu tygodnia po zabiegu operacyjnym.

Zrosty mogą, ale nie muszą dawać dolegliwości bólowych. Jak również zrosty mogą być obecne, ale nie muszą. Badamy to przez ocenę ewentualnych dolegliwości ze strony operowanego obszaru i poprzez badanie ruchomości i przesuwalności rękami przez terapeutę.

I pamiętajmy, że ból związany ze zrostami może pojawić się w innymi miejscu w ciele u 35% osób. A operacje w obrębie jamy brzusznej zwiększają ryzyko wystąpienia zrostów po operacji.

Jeśli jednak zrosty są obecne i sprawiają dolegliwości bólowej, to mogą one zostać usunięte operacyjnie. Niestety wiąże się to z ponownym ich wystąpieniem na skutek, ponownie, operacji.

 

Jak przygotujesz się do operacji?

Są sytuacje, kiedy cesarskie cięcie jest zaplanowane i kobieta już wcześniej wie, że ciąże będzie rozwiązana w ten sposób. Taka sytuacja pozwala kobiecie przygotować się do operacji, ponieważ nie warto czekać biernie na poród.

Przygotowanie do operacji sprawi, że blizna będzie łatwiej i lepiej się goić, powrót do sprawności będzie szybszy, a dolegliwości bólowe mniejsze.

Dlatego co można zrobić?

Po pierwsze:  przyjrzeć się swojemu odżywianiu. Około operacji spożywać około 1,5g białka na kilogram masy ciała, ponieważ uszkodzona tkanka potrzebuje budulca. Suplementować witaminy, szczególnie C i D, które wspomagają tworzenie się nowej tkanki. Regularnie spożywać 1,5 do 2 litrów wody dziennie, dla lepszej elastyczności i uwodnienia całego ciała. Przypominam, że kawa, herbata i soki to nie woda.

Przy antybiotykoterapii w nieodległej przyszłości sprawdzić, czy flora jelitowa nie potrzebuje wsparcia.

Po drugie: wprowadzić aktywność fizyczną. Rekonwalescencja po cesarskim cięciu będzie szybsza, ale też operowany obszar będzie bardziej ukrwiony i elastyczny, przez co będzie łatwiej się goił. Zalecane są spacery i bardziej żwawe marsze oraz spokojne globalne ćwiczenia np. w formie pilatesu.

Po trzecie: masaż lub suche szczotkowanie miejsca, które będzie operowane. Wystarczy krem nawilżający i powolnymi i delikatnymi ruchami rozcierać i głaskać okolicę podbrzusza, lub za pomocą szczotki. 10 minut dziennie wystarczy i kluczem tutaj jest systematyczność. I im bardziej zaawansowana ciąża, tym intensywność masowania powinna być mniejsza.

W trzecim trymestrze ogranicz masaż do delikatnego rozcierania i głaskania, a szczotkowanie do bardzo delikatnej pracy.

Po czwarte: medytacje/trening uważności/trening oddechowy/dieta niskoinformacyjna – innymi słowy, wszystko co sprawi, że się uspokoisz, wyciszysz głowę, uspokoisz oddech i zwolnisz bicie serca będzie bardzo dobrze wpływało na proces gojenia i rekonwalescencji. Ponieważ w warunkach relaksu, nasze ciało może w spokoju się goić. Gdy jesteśmy nadmiernie pobudzeni i zestresowani, wówczas te procesy są bardzo utrudnione.

Wszystkie techniki mobilizacyjne i pracę nad blizną znajdziesz w filmie na YOUTUBE

 

UWAGA do technik mobilizacyjnych

Zanim przejdziemy do pracy nad blizną, kilka ważnych informacji, które musisz znać.

Gojenie blizny składa się z 3 faz.

W pierwszej fazie, czyli w fazie zapalnej, toczy się stan zapalny i trwa ona do 6 dni. Praca w tej fazie polega na globalnych ruchach pompowania i drenażu całej okolicy podbrzusza, by krewa mogła krążyć w całej okolicy jak najswobodniej. Ważne jest to, że NIE DOTYKAMY samej blizny, ponieważ jest ona jeszcze otwarta i znajduje się pod opatrunkiem. Ruchy są wolne, delikatne i płynne.

Faza ta trwa do 6 dni, jednak dla bezpieczeństwa wykonuj te techniki do końca drugiego tygodnia.

Druga faza, to faza proliferacyjna i trwa do 3 tygodnia po cesarskim cięciu, jednak dla bezpieczeństwa wykonuj pokazane na filmie techniki przez miesiąc od porodu.

W tej fazie opatrunek jest już zdjęty i rana jest zamknięta. Mobilizacje obejmują już pracę bezpośrednio na bliźnie. Pamiętaj jednak, że blizna jest w tej chwili jeszcze BARDZO delikatna, dlatego wszystkie techniki również powinny być wykonywane delikatnie.

Praca powinna być dostosowana do stanu i wytrzymałości blizny, ponieważ za wszelką cenę chcemy UNIKNĄĆ POJAWIENIA SIĘ PONOWNIE FAZY ZAPALNEJ. Dlatego lepiej zacząć pracę lekko.

Trzecia faza to faza przebudowy i trwa ona tak naprawdę aż do końca procesu gojenia blizny, czyli do dwóch lat. Do tego czasu mamy wpływ na to w jaki sposób blizna i tkanki pod nią się zorganizują.

W tej fazie techniki są bardziej intensywne i głębokie oraz w innych kierunkach. Jednak na początku również zacznij delikatnie aż nabierzesz wprawy.

A jeśli czujesz się niepewnie w takiej pracy, to zgłoś się do osteopaty lub fizjoterapeuty, który wytłumaczy Ci w jaki sposób bezpiecznie z blizną pracować.

 

Chcesz przyspieszyć gojenie rany?

A więc jesteś już po cesarskim cięciu i chcesz wiedzieć w jaki sposób możesz wspomóc gojenie rany? To super! I tutaj odeślę Cię do poprzedniej części postu -Jak przygotujesz się do operacji?-

Zawarte tam informacje w dużej większości pokrywają się z okresem po cesarskim cięciu. Czyli pilnowanie odżywiania, picie wody, aktywność fizyczna, metody rozluźniania, odpoczynek, sen (haha, żart).

Wszystkie te wskazówki są jak najbardziej aktualne, jednak w obecności dziecka znacznie trudniejsze do podjęcia. Jedyna różnica, to oczywiście nie masujemy podbrzusza z blizną tak jak przed operacją i zastępujemy to wówczas pracą mobilizacyjną pokazaną na filmie.

 

#znajdezdrowie

Krzysztof Szarski

Kanał na YOUTUBE 🎬