Po co biegaczowi odpowiednia kadencja? Po to samo, po co jest Robertowi Kubicy bolid. Niby da się jechać Polonezem, ale jakoś wolniej...
Od kadencji zależy lekkość biegu, jego ekonomia, jak i lepsze możliwości biomechaniczne...czyli po prostu sposób w jaki biegniemy.
Kadencja to liczba stawianych kroków na minutę podczas biegu. Im wyższa kadencja, tym biegacz szybciej przekłada nogami.
Kadencja biegacza długodystansowego powinna wynosić 180 kroków/minutę +/- 2 kroki.
U zawodowców im krótszy dystans, tym kadencja jest wyższa. Jednak od biegu na 3000m, do maratońskiego dystansu kadencja wynosi niezmiennie około 180 kroków/minutę. Jeśli przyjrzysz się zawodom biegowym, czołowi zawodnicy biegną tempem 180 kroków/min, a im wolniejsi, tym kadencja spada.
Moglibyście zapytać „Krzysztof! Wniosek jest taki, że im szybciej biegniemy, tym szybciej stawiamy kroki. Prawdaż to?”
Nieprawda...ż
Jeśli poprosisz czołowego zawodnika, by biegł tempem 8min/km, to wciąż będzie stawiał kroki 180 kroków/min, czyli 3 kroki/sek.
Co nam to mówi?
Niezależnie od tempa w jakim biegniesz, tempo stawianych kroków zawsze powinno być takie samo. Jeśli chcesz biec szybciej – wydłużasz stawiane kroki.
Kadencja na poziomie 180 kroków/min sprawi, że będziesz lepiej lądować. Zmniejszysz też ryzyko kontuzji przez mniejsze wybijanie się w górę i lądowanie z wyższego pułapu.
Jeśli chcesz biegać lepiej, ale nie do końca wiesz od czego zacząć, zacznij od kadencji. 180 kroków na minutę. 3 kroki na sekundę. Poczujesz różnicę.
#znajdezdrowie
Krzysztof Szarski