Nie, zdjęcie nie przedstawia wycieku tajnej akcji polskiej reprezentacji rozrysowanej przez Gmocha. To, co widać na zdjęciu to blizna. A konkretniej, rozrysowany obraz jej zaburzeń. Ból, zaburzenia tkankowe, zaburzenia wegetatywne, rozejście się blizny, niedoczulica, zrosty, zaburzenia przesuwalności i zaburzenia energetyczne. To tylko niektóre przykłady problemów, jakie może mieć blizna.
Dla większości z nas blizny są pamiątką z przeszłości, które po prostu są. I które nie wpływają na nas w żaden sposób. Jak reklamy. Niby nikt nie ogląda reklam i każdy ma je gdzieś, ale dokładnie wiesz kiedy w Biedronce będzie kurczak za 8,99zł. Tak samo jest z bliznami. Nikt nie przykłada do nich wagi, ale ona mają ogromny wpływ na nasze ciało poza naszą świadomością.
Aleeeeee...jak?
Blizna powstaje w miejscu przerwania ciągłości naszej skóry i tkanek pod nią. Może powstać poprzez uraz czy wypadek, ale też podczas zabiegu operacyjnego. I w zależności w jakim miejscu w naszym ciele powstała, w jakich okolicznościach i jakie stworzyliśmy jej warunki do gojenia, to będziemy się borykali z większą lub mniejszą ilością problemów z nią związanych.
Blizny mogą mieć utrudnioną ruchomość i przesuwalność tkanek względem siebie – a to podstawa mechanicznego funkcjonowania naszego ciała.
Wokół blizny i na samej bliźnie może występować niedoczulica lub przeczulica – i odczuwamy ten obszar jako „nie nasz”.
Blizny mogą być zaburzone wegetatywnie – dlatego niektóre kobiety nie mogą nawet patrzeć na bliznę po cesarskim cięciu. Ponieważ wiąże się z nią wiele nieprzepracowanych emocji.
Blizny na kręgosłupie mogą powodować dolegliwości bólowe na rękach lub nogach – wzdłuż przebiegu nerwów (dermatomy, miotomy, sklerotomy, unerwienie obwodowe).
Blizny mogą powodować „wyłączenie” funkcji naszych mięśni. Wówczas często skupiamy się na mięśniach pomijając pracę na bliźnie, która jest kluczowym elementem terapii.
Blizny mogą być zaburzone energetycznie – dlatego np. odczuwasz zabliźniony obszar na zmianę pogody.
Blizny można podsumować jednym zdaniem – lokalny problem z globalnymi konsekwencjami.
#znajdezdrowie
Krzysztof Szarski